Fartuszek wikiński (typu szweckiego, zamkniętego)

AKTUALIZACJA: Tutorial powstał dawno temu. W tym momencie odeszło się już od doszywania ramiączek fartuszka na stałe. Zamiast tego robi się pętelki spinane broszami żółwiowymi. Jak zrobić takie ramiączka dowiecie się w tutorialu dotyczącym fartuszka norweskiego

Długo się zabierałam za ten tutorial, bo nie byłam pewna czy będę umiała wytłumaczyć jak uszyć fartuszek wikiński. Niby sprawa wydaje się prosta, niby szyje się bardzo szybko, a robi się problem żeby go dobrze dopasować.
Kiedy pierwszy raz szyłam wyszedł ( nie wiem do tej pory jak ) o jakieś 11 cm za szeroki i spadł ze mnie od razu. Dlatego tak ważne jest w jego przypadku bardzo dokładne zmierzenie siebie ( bądź kogoś ).

W takim razie bez zbędnego gadania – zaczynamy!

Co szyjemy?
Fartuszek wikiński, z czterech części.

Jaką metodą?
Szyjemy ręcznie! Oczywiście jak komuś się nie chce może to zrobić na maszynie, jednak to mało historyczne 🙂

WYKRÓJ

Jest wiele najróżniejszy wykroi fartuszków ( tak samo jak sukienek, koszul itd ). Ja skupie się na najprostszym i na najbardziej uniwersalnym.

Fartuszek składa się z dwóch prostokątów, które tworzą przód i tył, oraz dwóch klinów tworzących boki, a także wąskich pasków materiału, z których są szelki ( ramiączka ).

Przypominam: przed każdym szyciem należy wyprać materiał! 

WYMIARY
Pamiętajcie: do wszystkich wymiarów doliczcie kilka centymetrów do zabezpieczenia szwów! 

Długość: zasada jest taka, że fartuszek powinien być 10-15cm krótszy niż suknia wierzchnia. Jeśli mierzymy długość należy wziąć to pod uwagę. Jeśli chodzi o to gdzie się zaczyna to nad piersiami lub troszeczkę poniżej pachy. Ideałem jest jak już macie suknie spodnią lub wierzchnią. Wtedy, by było wygodniej zacznijcie mierzyć od końca klina pod pachą. Szerokość: jeśli chodzi o szerokość musimy wziąć pod uwagę fakt, że fartuszek jest ścisły na piersiach, po czym się rozszerza. Potrzebujemy więc dwa wymiary:1. Obwód w biuście2. Obwód dołu ( zazwyczaj z dwa centymetry więcej niż szerokość suni wierzchniej na wysokości, gdzie będzie kończył się fartuszek

Jak wymierzyć boczne kliny? 
Ja kliny dziele sobie na dwie części ( oczywiście tylko w szkicu i w rysowaniu na materiale – wycinam jako całość ) – kwadrat i trapez. Rozrysowałam na rysunku, która część jest czym: 

Jeśli chodzi o wysokość ( zieloną ) musicie się zastanowić skąd ma się wam rozszerzać fartuszek. Z reguły jest to albo talia, albo moment odkąd rozszerzają się wam kliny w sukience. W moim fartuszku rozszerza się od talii, jako że mam dość szerokie biodra. 
Jeśli chodzi o obwód w biuście musicie pamiętać, że należy go podzielić na 4 części ( przód + tył + dwa kliny ). Nie koniecznie będą one równe. Wszystko zależy od tego jak chcecie by wasz fartuszek wyglądał. Pokażę Wam na przykładzie mojego starego fartuszka ( towarzyszy mi Wanta ). 
Czerwona strzałka pokazuje szew, który łączy przód i bok ( prostokąt i klin ). Jeśli rozłożyłabym fartuszek na sukience na płasko jest on mniej więcej 5 cm przed rękawem. Jednak można się bawić. Mógłby być równie dobrze tam gdzie jest przerywana linia niebieska, czy żółta. Innymi słowy rozłożeniem wymiarów można się bawić ( byle nie przesadzić np, że przód będzie miał 10 cm :] ). W moim nowym fartuszku zrobiłam przód i tył węższe nić w poprzednim. 

Wracając do tematu wymiarów należy pamiętać, że oba kliny powinny być takie same wymiarowo, tak samo jak prostokąty tworzące przód i tył. Także obwód biustu dzielimy na 4 części według uznania byle zachować tą proporcję.

Szerokość fartuszka u dołu to sprawa prosta. Jak już pisałam musimy wymierzyć sobie sukienkę i tą miarę również podzielić na 4 ( łatwe bo miarę prostokąta mamy już z biustu ).

SZYJEMY! 

Przygotowania

Mamy już rozrysowane wymiary, więc czas wziąć się za szycie. Przygotujmy sobie miejsce pracy i uprasujmy len ( lub wełnę – w zależności co szyjecie zasada będzie ta sama ).

Przenosimy wykrój na materiał i wycinamy

Chyba nie trzeba tego tłumaczyć. Oczywiście jeśli się boicie, że możecie coś skiepścić polecam rozrysować sobie najpierw na papierze pakowym. Potem możecie go szpilkami przypiąć do materiału i wyciąć na tej podstawie. Ja robię to od razu na materiale.

Jeśli chodzi o tył i przód, żeby nie rysować tysiąca linii odmierzam sobie szerokość dwa razy i wycinam wielki prostokąt. Potem składam na pół, przeprasowuje kant żelazkiem, przecinam po śladzie i mam dwie równe części 🙂

Rozrysowując kliny rysuje najpierw górę ( część biustu, do momentu rozszerzenia ). Następnie mierzę całkowitą wysokość i nanoszę ją na materiał ( wysokość musi iść w połowie ). Następnie nanoszę szerokość na dole, tak by linia wysokości dzieliła to na pół. Teraz wystarczy tylko połączyć i gotowe 🙂

Jak już wytnę sobie jeden klin (bok) to żeby nie bawić się w ponowne rysowanie i geometrię przypinam go szpilkami do materiału i wycinam po brzegu. 

Następnie na wszystkie wycięte elementy należałoby nanieść linie szycia. Pamiętajcie, że zostawiamy ok. 2cm zapasu by na sam koniec móc zabezpieczyć szwy. 

A oto wszystkie nasze elementy. Pamiętajcie, że zszywać będziemy je naprzemiennie – prostokąt + klin + prostokąt + klin + pierwszy prostokąt

Zszywamy 
Czas na zszycie. Pamiętajcie, że zszywamy po lewej stronie. Podpinamy szpilkami, żeby nam się nie rozlazło. Przypinajcie, zszywajcie i wyrównujcie od góry! Jeśli się okaże ( a zazwyczaj tak jest ), że kliny wyszły dłuższe niż prostokąty możemy je na dole wyrównać. 

Zszywamy nicią lnianą. Najlepiej jakby była w podobnym kolorze do naszego materiału.

Zszywamy ściegiem ZA IGŁĄ. 

Kiedy pozszywaliśmy już wszystkie elementy pora zerknąć czy dół jest równy. U mnie jak zawsze kliny wyszły za długie. Najwyższy czas więc je obciąć.

Następnie należy zabezpieczyć szwy. Ja zrobiłam to do środka na okrętkę. O zabezpieczaniu nie będę się rozpisywać bo wszystko jest TUTAJ

Powoli kończymy. Zostało  nam jeszcze podwinięcie góry i dołu by zabezpieczyć szwy. Należy pamiętać, że będą tutaj szwy widoczne co oznacza, że szyjemy szwem ZA IGŁĄ. Nie pomylcie prawej i lewej strony (po prawej stronie jest ten ładniejszy szlaczek ).

Robimy ramiączka
Ramiączka to najprostsza sprawa ze wszystkich. Ramiączko to pasek materiału, złożony na pół i zszyty. Dlaczego składamy go na pół? Dlatego by było mocniejsze i wytrzymalsze. Szerokość ramiączek zależy tylko od Was. Ja szczerze mówiąc wole szersze – lepiej wygląda i lepiej się trzyma. Załóżcie fartuszek i mniej więcej ( lepiej więcej ) zmierzcie długość ramiączek. Wytnijcie je z materiału ( pamiętajcie, że będziemy je składać, więc docelową szerokość policzcie razy dwa i dodajcie z 2 centymetry na podwinięcie szwów. )

Zabezpieczamy krótsze końce by się nie siepały. 

Następnie podwijamy do środka wolne brzegi ( z długości ) i zszywamy ściegiem ZA IGŁĄ. 

Mamy gotowe ramiączka! 🙂

Pozostało nam już tylko doszycie ramiączek do fartuszka. W którym dokładnie miejscu to zrobicie też zależy od Was. Pamiętajcie tylko, że prostokąty to przód i tył. Możecie podpiąć ramiączka szpilkami i przymierzyć fartuszek oraz wyregulować idealną ich długość. 

Przyszywamy ściegiem ZA IGŁĄ w kwadrat ( by było wytrzymałe )

To koniec! Teraz wystarczy cieszyć się nowym fartuszkiem 🙂Mój wyszedł tak:

Pozdrawiam Was ciepło!
Aldis

Sprawdźcie inne nasze tutoriale i artykuły:
Fartuszek norweski (tutorial)
Fartuszek  z Køstrup (tutorial)
Wikińskie fartuszki w pigułce (artykuł)

Written by Nasze Średniowiecze

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *