Tutorial: Tutorial: Suknia spodnia, wczesnośredniowieczna, wikińska – część I

Dzisiaj będzie praktycznie. Kiedy zaczynałam uczyć się szyć wczesnośredniowieczną suknię spodnią przekopywałam się przez tonę mniej i bardziej udanych wykroi. Nie wiedziałam od czego zacząć i rwałam włosy z głowy. Zajęło mi bardzo dużo czasu zrozumienie co muszę mieć, czego potrzebuje i jak w ogóle się zabrać do szycia. Postanowiłam więc zebrać to w jakąś w miarę logiczną całość. Pamiętajcie jednak, że każdy może mieć inny styl i sposób szycia. Ja robię to tak jak pokaże w tourialu. Wydaje mi się, że jest to bardzo uproszczony i przystępny sposób. Tak więc bez zbędnej pisaniny! Przejdźmy do konkretów.

W tej części: co i jak szyjemy, co musimy mieć, wykrój, wstępne przygotowanie elementów

Co szyjemy? 
Suknię spodnią, wczesnośredniowieczną, wikińską ( IX – XI wiek ) z dwoma klinami, bez krajek i haftów, z rozciętym dekoltem.

Metoda:
Całość uszyta będzie ręcznie ( turbo historycznie ). Jednak jeśli ktoś chce może pomóc sobie maszyną do szycia, chociaż nie polecam. Jak już szyć to porządnie 🙂

Co musimy mieć, czyli to co niezbędne oraz przydasie
1. Materiał. Zazwyczaj na suknie spodnią używa się lnu. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu: suknia spodnia służy nam również jako bielizna. Trochę kiepsko mieć wełnę bezpośredni na ciele z racji tego, że jest zazwyczaj gryząca i szorstka. Len jest miękki, przyjemny i ładnie się układa. Nasuwa się tutaj pytanie: Ile materiału? To zależy od tego od Waszej wysokości, szerokości itd. Ja jestem osobą o pełnych kształtach, dość korpulentną. Kupiłam przezornie 3,5 metra materiały ( w myśl: lepiej za dużo niż za mało ) i zostało mi jeszcze na porządną torbę. Myślę, że 3 metry są optymalne kiedy materiał ma szerokości około 140 centymetrów.

2. Lniane nici. Bez nich nie ruszymy. Nie są kosmicznie drogie ( zazwyczaj ceny to plus minus 4 zł za 50 metrów. Tyle spokojnie powinno starczyć wam na uszycie i wykończenie ). Dobierajcie nici do koloru waszego materiału. Jasne, nigdy nie będzie to identyczny kolor, ale dobrze by było by był w podobnej tonacji. Nici lniane są mocne i wytrzymałe także suknia nie powinna wam się rozlecieć po kilku założeniach.

3. Porządne igły. Tutaj chyba nie trzeba wyjaśniać. Ważne żeby Wam się nimi dobrze szyło.

4. Nożyczki. Polecam oprócz zwykłych małych nożyczek zaopatrzyć się w porządne, duże nożyce krawieckie. Będzie wał łatwiej ciąć materiał no i na pewno wyjdzie równiej.

5. Szpilki. Rzecz niezbędna. O ile chcecie by wyszło wam w miarę prosto. No i zawsze łatwiej jak coś „przytrzymuje” nam materiał kiedy szyjemy.

6. Ołówek. Najlepiej miękki. Będziemy nim sobie zaznaczać odległości, linie, szwy itd.

7. Metr krawiecki. Nie macie? Lećcie do sklepu. Bez meta krawieckiego nie ma co zaczynać zabawy.

8. Długa linijka. Lub coś prostego przy czym będziecie mogli zaznaczać prosto brzegi. Ja do małych rzeczy używam zwykłej linijki. Ale kiedy przychodzi czas na kliny w ruch idzie kawałek prostej deski 🙂

9. Kartka papieru. Do zapisywania wymiarów.

10. Szary papier pakowy. Będziemy robić na nim wstępne wykroje żeby przypadkiem się nie kopnąć i nie zniszczyć naszego materiału.

11. Żelazko i deska do prasowania. Len ma tendencję do gniecenia się. Można go prasować do śmierci, a on po 10 minutach pracy z nim będzie wygnieciony jakbyście w nim spali. Warto go od czasu do czasu przeprasować żeby równo szyć i kroić.

Bardzo ważne: Przed przystąpieniem do wycinania i późniejszego szycia należy wyprać tkaninę! Może ona nam się trochę skurczyć. Lepiej żeby skurczyła się przed szyciem niż po 🙂

Macie wszystko? Uzbrójcie się jeszcze w cierpliwość i do roboty! 

KROK PIERWSZY – WYMIARY 
Najważniejszą rzeczą jest zdjęcie z siebie ( lub tego dla kogo ma być suknia ) kilku ważnych i wręcz niezbędnych wymiarów.

1. Wysokość. Od stóp do szyi ( jest to miara, która określa długość naszej sukni. Nie mierzymy głowy, ponieważ suknia leży nam na ramionach więc zaczyna się od nich ). Należy pamiętać, że do każdej z miar zawsze warto dodać te 3 – 4 centymetry. Zawsze można skrócić. W drugą stronę… już kiepsko.

2. Obwód najszerszego miejsca. Pomierzcie się – obwód piersi, bioder, ud itd. Znajdźcie najszersze miejsce i spiszcie miarę. To będzie szerokość naszej sukni. Suknie wczesnośredniowieczne charakteryzują się tym, że nie są dopasowywane. To tak naprawdę dwa prostokąty zszyte ze sobą, więc miara najszerszego miejsca będzie na całej długości. W moim przypadku są to biodra.

3. Długość ręki przy zgiętym łokciu. Zegnijcie łokieć i złapcie się za ramię. Zdejmijcie miarę od ramienia, poprzez zgięty łokieć, do nadgarstka. To długość naszego rękawa. Oczywiście będzie on w pewnym momencie skracany. Ale przyjmijmy tą miarę do wycięcia materiału na rękaw.

4. Obwód ramienia. Wczesnośredniowieczne suknie charakteryzowały się tym, że miały proste rękawy. Czyli znów: miara obwodu ramienia powtarzać się będzie w każdym miejscu. Druga opcja to rękaw zwężony. Nigdy rozszerzany! W mojej sukni, jako że jest spodnia, zrobię rękaw zwężany by ładniej układała się na niej suknia wierzchnia. Jednak spokojnie można nie komplikować sobie życia i zrobić rękaw prosty.

5. Długość od biodra do stóp. Będzie to długość naszego klina. Nie jest to regułą. Klin może iść od biodra. Może iść od pachy. Jak wolicie. W każdej konfiguracji suknia będzie się inaczej układać. Moje kliny będą szły od biodra.

Mamy już nasze najważniejsze wymiary. Pora przejść dalej. 

KROK DRUGI – WYKRÓJ I ELEMENTY 
Kolejnym krokiem jest wycięcie elementów do zszycia. Wycinamy wszystko oprócz klinów dolnych, które będziemy robić na samym końcu.

Pamiętajcie, żeby zawsze dodawać ze 3 – 4 centymetry do każdego wymiaru! Musi wam zostać trochę materiału na zszycie i podwinięcie, żeby nie wyłaziły nitki!!!
Jakie elementy potrzebujemy? 

1. Podstawa, czyli przód i tył sukni. Jak już wspominałam suknia składa się z dwóch prostokątów. To jest nasza podstawa. Jeden prostokąt na przód, drugi na tył. Będą nam potrzebne dwa wymiary: wysokość oraz obwód najszerszego miejsca. Możecie najpierw odmierzyć na papierze. Z tych dwóch wymiarów powstanie nam wielki prostokąt. Jeśli już go wytniecie, złóżcie go na pół wzdłuż i przetnijcie. Powstaną dwa prostokąty: przód i tył sukni.
Rysunek jeden: Podstawia – przód i tył sukni

2.  Rękawy. Są to dwa prostokąty. Dłuższy bok prostokąta to długość ręki przy zgiętym łokciu. Krótszy natomiast to długość obwodu ramienia. Nawet jeżeli będziemy szyć rękawy nie proste, a zwężane zaczynamy od bazy jakim jest prostokąt powstały z tych dwóch wymiarów. Możecie wcześniej narysować to na szarym papierze, wyciąć i odrysować na materiale. Przypnijcie sobie szpilkami żeby wam się nie przesuwało.

3. Kliny pod pachy. Klin pod pachę nie jest niezbędny jednak dzięki niemu mamy większy zakres ruchu i zwyczajnie jest wygodniej. Klinik to kwadrat o boku 10 centymetrów. Potrzebujemy takie dwa: po jednym na każdy rękaw.

Rysunek 2: rękawy oraz kliny pod pachy

Rysunek 3: Rękawy. Jeden złożony, drugi rozłożony

Rysunek 4: Kliny pod pachy.

Mamy wycięte wszystkie części potrzebne do szycia ( oprócz klinów głównych, które wytniemy na końcu). Wyprasujcie sobie wszystko. Jak widzicie na rysunku 4 ołówkiem zaznaczyłam główne wymiary i w tym miejscu będę zszywać. Robię to nie tylko na klinach ale i wszystkich częściach, które wycięłam. Łatwiej zszyć prosto 🙂

Na dzisiaj to tyle. W kolejnej części tourialu będziemy zszywać i dopasowywać rękawy oraz wszywać w nie kliny pod pachy!

Aldis

Kolejne części znajdziecie tutaj:
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ III

Written by Nasze Średniowiecze

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *